Przychodzi facet do burdelu, idzie do kierownika i mówi :Ja w sprawie sexu .
Kierownik burdelu:To ja wiem więc zadam panu kilka pytań:
Chce pan rudą?
Na to facet:Nie, proszę szukać dalej.
Chce pan blondynkę?
Na to znowu facet:Nie, proszę szukać dalej.
Chce pan brunetkę?
Facet odpowiada:Nie, proszę szukać dalej.
Kierownik burdelu już niezle wkurwiony i mów: tak właściwie to nie pamietam co powiedzial, wiec przepraszam za starcony czas :)
Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała
ze sobą swojego pupila - pudelka. W trakcie wyprawy
piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka
dostrzega zbliżającego sie lamparta. Zadrżał ze
strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem
jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś
poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada
do padliny.
Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś
dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart
już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór
mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...
rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co
za rozkosz...". Lampart przeraził się i dał nura w
krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały
diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli
uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na
drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała
całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa
puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
"Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa
wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada
lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na
dudka. Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie
wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby
była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie,
dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:... Dalej nie pamiętam
 
Szedł chuj przez las i nagle w cipe wlazł, gitara siema!!! :)
Przychodzi Jasiu do szkoły.Po dzwonku dzieci weszły do klasy i pani pyta Jasia ile jest gwiast na niebie Jasiu odpowiada niewiem puźniej muwi pani czym twój tata wygrał 2 wojne światową Jasiu muwi niewiem.Po lekcji pani pyta Jasia ile masz lat Jaś muwi niewiem.Na ostatniej lekcji pani pyta się Jasia czym twoja mama zabija muchy Jaś muwi niewiem.Jasiu przychodzi do domu i pyta się mamy ile jest gwiazd na niebie mama muwi że nałkowcy jeszcze tego nie odkryli następnie Jasiu pyta się ile mam lat mama odpowiada 7 .Na końcu Jaś muwi mamie czym zabija mamusia muchy mama odpowiada mucho łapkom.W nocy Jaś pyta taty czym tata wygrał 2 wojnę światową tata muwi karabinem. Podczas drogi do szkoły wszystko Jasiowi się pokręciło.podczas lekcji pani pyta się czy już wiesz Jaś muwi tak więc pani pyta się ile jest gwiazd na niebie Jaś muwi z dumą 7 no to puźniej pani muwi czym twój tata zdobył 2 drugom wojnę światową odpowiada Jaś mucho łapkom pani zdziwiona muwi czym twoja mama zabija muchy Jaś muwi karabinem pani wściekła muwi ile masz lat Jaś który uwarzał że muwi dobrze muwi pani że nałkowcy jeszcze tego nie odkryli.
Przychodzi zajączek do sklepu i pyta:
-Czy jest marchewka?
-Nie ma - odpowiedział niedźwiedź.
Nazajutrz zajączek pojawia się w sklepie i znów pyta:
-Czy jest marchewka?
-Nie ma - odpowiedział zdenerwowany niedźwiedź.
Trzeciego dnia zajączek zjawia się ponownie.
-Czy jest marchewka? - pyta od progu
-Słuchaj, smarkaczu! Jeszcze raz się zapytasz o marchewkę, to cię złapię, wezmę młotek i przybiję ci uszy do lady - krzyczał wściekły niedźwiedź.
Czwartego dnia zajączek przychodzi znowu.
-Czy są gwoździe? - zapytał nieśmiało.
-Nie ma - odpowiada zaskoczony niedźwiedź
-A jest marchewka?
Co robi agent w burdelu?
Nieruchomośći
Przychodzi facet do burdelu, idzie do kierownika i mówi :Ja w sprawie sexu .
Kierownik burdelu:To ja wiem więc zadam panu kilka pytań:
Chce pan rudą?
Na to facet:Nie, proszę szukać dalej.
Chce pan blondynkę?
Na to znowu facet:Nie, proszę szukać dalej.
Chce pan brunetkę?
Facet odpowiada:Nie, proszę szukać dalej.
Kierownik burdelu już niezle wkurwiony:To po chój ty pan przyszedł!?
Na to facet uśmiechając się:No nareszcie pan znalazł:-)

(: poprzednia | 1 | 2 | 3 | 4 | ... | 984 | następna :)