Spotyka sie dwóch pijaków i jeden mówi do drugiego: ty zobacz jak ty wyglądasz. Na co odpowiada drugi:
-A bo ta moja stara mnie do domu nie chce wpuścić po pijaku.
-A mnie zawsze wpuszcza.
-Ty jak ty to robisz?
-Słuchaj:
Rozbieram się do naga, bracie dzwonie do drzwi, drzwi się otwierają, bracie ja te ubranie sru przez próg i za nimi. No przecież mnie nie zostawi, żeby sąsiedzi widzieli, nie.
Ty to ja tak zrobię.
Za tydzień się spotykają ten jak był brudny tak jest.
- I co zrobiłeś?
- No zrobiłem!
- I co??
-No tak jak mówiłeś rozebrałem się do naga bracie drzwi się otworzyły bracie. Ja te ciuchy sru a tu dzwonek. Drzwi się zamknęły i tramwaj odjechał.
Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie? - Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam. Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy: - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...! - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw... Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego. - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...
 
Zmarli nałogowy alkoholik, nałogowy palacz i pedał. Po śmierci mieli oczywiście trafić do piekła, ale w piekle było przepełnienie, więc skierowano ich do św. Piotra.
Św. Piotr nie wie co ma z nimi zrobić, bo do nieba ich przecież nie przyjmie... myśli ciężko, myśli i myśli... w końcu mówi:
- Słuchajcie, zrobimy tak, dam wam jeszcze jedną szansę, pośle was na ziemię, powiedzmy na tydzień, jeśli przez ten czas nie spróbujecie swoich złych nawyków, to wtedy zobaczymy, może poślę was do czyśćca czy coś... Jeśli jednak nie uda wam sią do tego powstrzymać, to nie będzie dla was litości - idziecie do piekła.
No i panowie znaleźli się z powrotem na ziemi, ida, patrzą, a tam za rogiem bar. Alkoholik nie wytrzymał, wbiegł do baru, zamowił drinka. Pije, a tu nagle trzask, blysk, znikł. Palacz i pedał ida dalej, wystraszeni, patrzą, a tu na ziemi leży pet. Palacz się posi, ręce mu się trzęsą, już ma się po niego schylić, nagle pedał mówi:
- Ty, wiesz że jak sie schylisz po tego peta, to obaj pójdziemy do piekła?!
Pani mówi do Jasia:
-Jasiu do tablicy!
-Spierdalaj!
-Co powiedziałeś?
-Spierdalaj!!
-Do dyrektora!!
-Nie pójdę do niego bo mu śmierdzą nogi.
-Ach ty gówniarzu!!!!
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora
-Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie żebym spierdalała a o panu ze śmierdzą panu nogi!
-Ach ty szczeniaku!!-dyrektor wkurzony- Dawaj numer do ojca!!
-Nie dam
-Dawaj
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni+/-,,,,odzywa się automatyczna sekretarka:"Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość"...
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora , on na nią, wreszcie nauczycielka pyta:
-No i co robimy panie dyrektorze?
-Ja idę umyć nogi a pani niech spierdala...
-Kiedy Barack Obama przestanie być prezydentem?
-Kiedy zgłosi się po niego właściciel.