Ankieter do przechodnia: - A jaki jest pana stosunek do władz kraju? - Wie pan, taki, jak do żony... Trochę kocham, trochę się boję, trochę chcę innej...
Przychodzi Szkot do sklepu, kupuje wino, potem chowa je za pazuchę i wychodzi.
Wychodząc potyka się i upada prosto na klatkę piersiową.
Kiedy wkłada rękę za pazuchę, czuje wilgoć.
Wtedy mówi:
- Boże spraw, aby to była krew!
Przychodzi baba do lekarza z ręką i nogą w gipsie. Lekarz się pyta: -Co pani jest w rękę ? -Kopnął mnie prąd.- odpowiada baba. -A co w nogę ? -Oddałam mu.
Przychodzi uniżony petent do zapracowanej urzędniczki w ZUSie: - Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa? - Ciężko. Jakoś mi się nie układa - żali się urzędniczka klikając po raz kolejny "rozdaj" w pasjansie.