Królewicz po długiej, wyczerpującej podróży zaszedł do niewielkiej
restauracji w centrum Paryża. Kelner podał mu specjalność zakładu -
żabę w sosie winegret. Gdy królewicz zabierał się do jedzenia żaba
wypadła mu z talerza i od uderzenia o podłogę zamieniła się w piękną
dziewicę. Królewicz złapał uśmiechającą się do niego pannę za głowę i
pizgnął ją jeszcze parę razy o kant stołu. Niestety dziewczyna nie
zamieniła się z powrotem w żabę i musiał zjeść ją w takiej postaci...
Do zakonu trafia nowy zakonnik. Przelozony klasztoru postanawia oprowadzić go po klasztorze.
Wprowadza go do biblioteki i mówi:
- tu możesz sobie czytać książki gazety i robić wszystko, co można w bibliotece robić, ale oprócz czwartków.
Następnie wprowadza go do pokoju rozrywkowego i mówi:
- tutaj możesz pograć w bilard, pooglądać TV, pograć w karty, pogadać z innymi, ale oprócz czwartków.
Następnie prowadzi go na basen i mówi:
- tutaj możesz sobie pływać ile Ci się podoba, ale oprócz czwartków.
Na koniec zaprowadza nowo przybyłego zakonnika do małego pokoju gdzie jest duża szafa, otwiera jedne drzwi szafy,
a tam ich oczom ukazuje się goła dupa no i przełożony mówi:
- tu przychodzisz jak masz potrzebę i ruchasz ile chcesz, ale oprócz czwartków.
Nowy mówi, że ma jedno pytanie:
- przełożony powiedział, że mogę wszystko robić wszędzie w każde dni oprócz czwartków, dlaczego nie mogę nic robić w czwartki?
- a widzisz - bo w czwartek masz dyżur w szafie.
 
- Jaka jest różnica miedzy "erotyczne" a "perwersyjne"?
- Erotyczne to gdy twoja dziewczyna sciąga majtki i rzuca je o ścianę. Perwersyjne, gdy się
przykleją.
Co będzie jak skrzyżujesz kangura ze słoniem?
Dziury w całej Australli.
Wchodzi do baru facet z siedzącym na ramieniu małym człowieczkiem (tak ze 40cm), i zamawia:
- Proszę setkę czystej, a dla kolegi pięćdziesiątkę.
Barman polewa i pyta:
- Skąd pan wytrzasnął takiego cudaka?
Klient na to:
- Zrób pan kolejkę, to panu powiem.
Barman szybko napełnił następną kolejkę.
- To było na safari...idziemy z kolegą przez dżunglę, wychodzimy na polane na której wokół ogniska pełno murzynów z dzidami, a na środku taki jeden z wielkim pióropuszem na głowię tańczył jakieś wygibasy.
W tym momencie przerywa opowieść i zwraca się do człowieczka na ramieniu:
- I jak Ty mu wtedy Heniu powiedziałeś...że jest chuj, nie czarownik?