Idzie facet koło poczty, słyszy miauczenie, a to kot pocztowy miauczy!
Bardzo skąpa, szkocka mama mówi do synka:
- Pamiętaj, żebyś zdejmował okularki, jak na nic nie patrzysz.
 
W wojsku zbiórka
-kolejno odlicz - krzyczy kapral - 1 , 2 . 3 ....15.Słuchajcie żołnierze jedziecie na urlop, a po powrocie opowiadacie kawał na tyle wyrazów jaki macie numer.Szeregowy z jedynką ma największy problem ,bo jak wymyślić kawał z jednym słowem.dotarł już do domu idzie do pokoju siostry , aby mu pomogła ,ale jej nie zastał ,zobaczł w pościeli jej łóżka wibrator i to pomyślał. Mam
- Zbiórka po powrocie , żolnierze opwiadją kawały od największego numeru.
Dochodzi do jedynki ,szeregowy wyciąga i poazuje wibrator mówiąc
-Szwagier

-
Szalejący kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera:
- Cześć stary… Jak sypiasz?
- Jak niemowlę…
- Żartujesz?!
- Nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem.
Studentka przychodzi do sali profesora, nikogo poza nią i psorem nie ma, zamyka drzwi za sobą, przysuwa się do niego i słodkim głosikiem tak rzecze:
- Zrobiłabym wszyyystko, żeby zdać ten egzamin... - i przysuwa się jeszcze bliżej do profesora i tym razem szepcze mu do ucha:
- Zrobiłabym wszszszyyystko...
Na to profesor pobudzony:
- Naprawdę wszystko?
Ona mruga słodkimi oczkami, kokieteryjnie poprawia włosy i mruczy:
- Tak, wszyystkooo...
Na to psorek równie słodko na uszko do niej mówi:
- Aaa... pouczyłabyś się może trochę?