Blondynka rozpoczęła prace jako szkolny psycholog.
Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku
razem z innymi chłopcami tylko stal samotnie.
Podeszła do niego i pyta:
- Dobrze sie czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami?
- Bo jestem bramkarzem.

Blondynka jedzie samochodem. W pewnym momencie słyszy okropny zgrzyt, zatrzymuje się od razu i ogląda samochód, gdy dostrzega część obok auta przerażona wyciąga telefon i dzwoni do męża:
- Kochanie chyba coś się zepsuło w samochodzie, leży tu jakaś część...
- Wezwij mechanika - odpowiada mąż
Po jakimś czasie przyjeżdża spec. Blondynka opowiada co się stało i pokazuje mechanikowi dziwną część. Facet ogląda samochód, w końcu mówi:
- Myślę, że może Pani jechać dalej, auto jest sprawne, a ten właz ja odniosę na miejsce...
 
- Halo, czy to firma "Święta na telefon"?
- Tak.
- Co można u was zamówić?
- Mikołaja, Śnieżynkę, elfy, renifery, prezenty...
- To poproszę trzy Śnieżynki i dwa litry wódki.
Pewien dziennikarz postanowił zrobić wywiad na uczelni technicznej. Jednym z podstawowych pytań było określenie czasu jaki potrzeba na opanowanie języka chińskiego.
Podchodzi do prof. dr hab. .. i pyta:
- Panie profesorze ile pan potrzebuje czasu aby nauczyć się chińskiego?
- No tak aby dość dobrze się nim posługiwać to 7 lat.
Idzie do doktora.
- Panie doktorze ile pan potrzebuje czasu aby nauczyć się chińskiego?
- W ciągu 5 lat sądzę, że bym się nauczył.
Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie.
Doktorant odpowiada że 2 lata wystarczą.
W końcu podchodzi do studenta:
- Te stary ile potrzebujesz czasu aby nauczyć się chińskiego?
Na co student spojrzał się ze zdziwieniem i pyta:
- Na kiedy trzeba ??
-Przychodzi blondynka do fryzjera z słuchawkami na uszach i przykazuje fryzjerowi żeby pod żadnym pozorem tych słuchawek nie ruszał. Fryzjer niechcący zsunął blondynce słuchawki z uszu, ta upadła na ziemię złapała się za gardło zaczęła krztusić i umarła. Fryzjer podniósł słuchawki i usłyszał w nich: "Wdech, wydech, wdech..."