Co to jest ropucha i czterdzieści żabek ?
- teściowa wiesza firanki
Rozmawia dwóch profesorów. Jeden z nich mówi:
-Najlepiej to jest mieć żonę i kochankę.
-Dlaczego?- pyta drugi
-Bo żona myśli, że jestem u kochanki, kochanka myśli, że jestem z żoną, a ja cichaczem do biblioteki
 
Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni i będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny). Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teściowej dla zięcia".
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od teściowej dla zięcia".
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ".
Mężczyzna i kobieta siedzą obok siebie na przystanku autobusowym.
- Cześć - mówi kobieta - ja jestem nauczycielką a pan co robi?
- Nic nie robię.
- A ma pan jakieś zainteresowania?
- Jasne że mam, jestem pszczelarzem.
... - Więc pan nie z miasta?
- Właśnie że z miasta.
- To musi pan mieć wielki dom
- Nie, apartament
- Naprawdę? To gdzie pan je trzyma?
- W pudełku po butach, które chowam w szafie
- W pudełku po butach! To ile ma pan tych pszczół?
- Kilka tysięcy, czy coś koło tego, przecież nie liczę.
- Ale to niemożliwe, nie można trzymać tysięcy pszczół w pudełku po butach, one poumierają
- pie**ole to, nienawidzę pszczół.
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa.
Wchodzi. Milczy.
Onkolog również milczy.
Patrzą na siebie pytająco:
- Kicha. - wydusza ( potworek.com ) z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie z chorą rybkę?
- Kolega pana polecił. Podobno raka pan wyleczył.