- Dzień dobry. Poproszę butapren.
- Co? Narkoman?
- Nie. But mi się rozerwał...
- I co? Myślisz, że jak się naćpasz, to się zrośnie?
Czym się różni opona od murzyna?
Tym, że jak na oponę się włoży łańcuchy, to nie zacznie rapować.
 
Na lekcji języka polskiego pani zadaje uczniom przygotowanie sławnego cytatu i przypisanie do niego autora.
Nagrodą ma być 5 do dziennika i dzień wolny od zajęć lekcyjnych.

Następnego dnia pyta:
Dzieci kto przygotował jakiś cytat?

Rękę podnosi Małgosia.

Proszę Małgosiu.

Litwo ojczyzno moja ile cie trzeba cenić ten tylko się dowie kto cie stracił.... Adam Mickiewicz.

Brawo Małgosiu bardzo dobrze dostajesz 5-tkę do dziennika i jutro masz dzień wolny od szkoły.

Na to Małgosia:

Dziękuję za 5-tkę ale moja religia nie pozwala mi na opuszcznie zajęc lekcyjnych więc widzimy się jutro.

Żydowskie ku..wy!! ktoś krzyknął z końca sali.

Kto to powiedział?? krzyczy nauczycielka.

Jasio wstaje i mówi:

Hitler w 1939, za 5-tkę dziękuję i do zobaczenia pojutrze!!
Pijak czeka na taxi.
Taksowkarz przyjechal i pyta:
gdzie pana zawiesc?
Pijak- do domu.
taxi- a konkretkie?
pijak- do domu.
taxi- a konkretniej?
Pijak- Do duzego pokoju.
Schodzi dziadek do piwnicy i zaczyna sprzatac. Przeklada jakies szpargaly i dostrzega butelke cala zakurzona. Przeciera ja i widzi KONJAK, wypija caly. Po chwili czuje ogromne sztywnienie w spodniach i leci do babci, bierze ja raz, drugi, trzeci.
Babcia zdziwiona: Stary co se z Toba dzieje, nigdy nie mogles 2 razy u tu juz bylo 3 a Ty dalej mozesz.
Dziadek na to: Wypilem koniak, ktory znalazlem w piwnicy.
B: Pokaz co to za koniak.
Schodza do piwnicy, dziadek pokazuje butelke, babcia patrzy, przeciera cala, a na etykiecie:
KON JAK NIE MOZE 4 KROPLE NA WIADRO WODY