Wbiega z hukiem Jasio do domu i od progu woła:
- Mamo, mamo biore ślub!
- Z kim? - pyta sie mama.
- Wiem że będziesz ździwiona... z Krzysiem. - mówi Jaś.
- Co?! Z Krzysiem? Z tym żydem??!
Dyrektor oznajmia sekretarce:
- Podaję się do dymisji, Pani Krysiu.
- Mój Boże! - załamuje się sekretarka. A kto ma przyjść na Pana miejsce?
- Kto? Z pewnością jakiś bałwan.
- Mój Boże! - załamuje ręce sekretarka. Znowu?
 
Pacjent rozmawia z lekarzem przez telefon:
- Znowu swędzi mnie całe ciało.
- Robił pan tak jak kazałem? Kąpiel nie pomogła?
- Pomogła ale na miesiąc teraz od nowa to samo...
Idzie pijak i zauważył kobietę całą w złocie.
Torebka, bransoletka a nawet spinki do włosów były ze złota. Podchodzi i pyta się:
- Czy da mi Pani coś na jedzenie?
Ona wyciąga z tej złotej torebki złotówkę i mówi:
- Tylko niech pan nie przepije!
Na co odpowiada pijak:
- No co pani OD RAZU SOBIE DOM KUPIĘ!