Spotykają się dwa pączki.
- Cześć stary, co u ciebie?
- A nic, zdawałem ostatnio na studia.
- I co? ... Przyjęli Cię?
- No co ty .... pączka?
Blondynka, Brunetka i Ruda pracowały w jednej firmie. Pewnego dnia szefowa oświadczyła, że wcześniej kończy pracę. Po jej wyjściu Brunetka mówi do pozostałych:
- Hej dziewczyny, szefowa się urwała, to może my też pójdziemy wcześniej?
I tak też zrobiły. Brunetka poszła do kina, Ruda do knajpy a Blondynka do domu. Wchodząc do domu usłyszała dziwne odgłosy dochodzące z sypialni. Otwiera drzwi i widzi swoją szefową w łóżku ze swoim mężem. Cichutko zamknęła drzwi i prędko wróciła do pracy. Następnego dnia sytuacja się powtarza i po wyjściu szefowej Brunetka znowu proponuje wcześniejsze wyjście z pracy. Na to Blondynka:
- O nie, dzisiaj już na to nie idę. Wczoraj już prawie mnie złapali
 
Amerykanin, Francuz, Anglik i Polak stoją na wieży Eiffela.
Amerykanin zrzuca pełno pieniędzy z góry. „Dlaczego to robisz?”, pytają pozostali. „W Stanach mamy tyle kasy, że mogę sobie na to pozwolić!”.
Francuz zrzuca kilka butelek dobrego szampana i mówi „Mamy tutaj we Francji tyle szampana, że mogę wyrzucić tyle, ile chcę!”.
Polak patrzy na Anglika i mówi „Nawet k***a nie próbuj!”
Pojechał Krzysiek na wakacje do Chin. Zaszedł do chińskiej restauracji i kupił sobie chińskie ciasteczko wróżby. Na wróżbie napisane było coś po chińsku , a ponieważ Krzysztof nie umiał Chińskiego wyszedł z baru i poprosił pewnego Chińczyka , czy nie przeczytałby mu tej karteczki. Chińczyk się zgodził , przeczytał , zaczął krzyczeć i pobił Krzyśka. Powtórzyło się to kilka razy. W końcu krzysiek był strasznie pobity i nie miał już siły , więc poszedł do domu i pomyślał , że przecież może iść po słownik chińsko-polski. Schował karteczkę pod podłogę ( aby mu jej nikt nie ukradł ) i poszedł po słownik . Kiedy wrócił zaczął szukać karteczki ale nie mógł jej znaleźć . A karteczkę myszy zjadły.
Hrabia wraca wcześniej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni:
- Panie hrabio, nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka.
- Szabli!!
Porwał szablę ze ściany i wbiegł do sypialni. Słychać okrzyk. Po chwili hrabia się wychyla:
- Janie, dla pana wacik, a dla pani korkociąg.