Lokalna gazeta ogłosiła konkurs na najsolidniejszego mieszkańca miasteczka. Wpłynęły setki zgłoszeń, a wśród nich takie:
"Od 10lat nie piję, nie palę, nie zdradzam żony, jestem zdyscyplinowany, pracuję, kładę się wcześnie spać, wstaję o świcie, nie szastam pieniędzmi i myślę, że już w listopadzie mnie wypuszczą... Kazimierz, cela 3, blok B."
Mąż wraca późno w nocy do domu.
Aby nie budzić żony - rozbiera się w przedpokoju i nagi wchodzi do sypialni.
Budzi się żona.
- To dzisiaj nawet ubranie przepiłeś?
 
Nowa wychowawczyni jest zdziwiona, że na obozie piętnastolatków, grupę dziewcząt od grupy chłopców rozdziela pięćdziesięciometrowy staw.
- Proszę zaufać memu wieloletniemu doświadczeniu - mówi kierownik obozu. - Dzięki temu pod koniec wakacji wszyscy umieją pływać.
- Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowywuje?
- Nie mówi się zakręcowywuje tylko zakręca!
- Ale dlaczego on zakręca?
- Bo mu się szyny wygły.