Spotykają się dwa bąki w d*.*: 1: Musimy się pożegnać, jutro wyjeżdżam... 2: No to cześć!... Następnego dnia wieczorem znowu się spotykają w tej samej d*.*... 2: No i co?... Miałeś wyjechać?... 1: Tak, ale nie zdążyłem na tego stolca o trzynastej...
Goście budzą się następnego dnia po weselu w Kanie Galilejskiej. Ledwo żywi, zmęczeni, z wieeelkim kacem. Tak leżą i coś tam próbją gadać do siebie.
Naraz jeden mówi ochrypłym głosem :
- może by ktoś zaszedł po wodę ...
A jakiś drugi na to :
- tylko nie Jezus !! ...
 
Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę.
- Jak wypadnie reszka, gramy w karty – mówi jeden.
- Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo – dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty…
Idzie zajączek przez las i nagle zapomina jak sie oddycha i zdycha
Idzie jaś z tatą przez park, przed nimi idzie jakaś gruba baba - na co jasiu
- Tato, tato - i ciągnie go za rękę - ale gruba jest ta baba...
- Tak nie można jasiu to nie wypada - odpowiada tata,
Po jakimś czasie jasiu
- Tato, tato ona ma dupę jak stodoła,
- Jeszcze raz obrazisz tą panią a Ci wleje mówi tata do jasia
Idą dalej.... nagle tej pani zaczyna dzwonić komórka w torebce " PI PI PI PI"
Na co jasiu
- Tata spierniczamy będzie cofać !!!