Do drzwi Kowalskiego nieśmiało puka sąsiad:
- Czy odrobił pan już zadanie domowe swojego syna Jasia?
- Tak, właśnie skończyłem.
- A da pan odpisać?
Wnuczek: Babciu widziałaś moje tabletki? były oznaczone LSD
Babcia: *********ć tabletki, widziałeś k**** smoka w kuchni?
 
Idą pieniądze do nieba.Idzie dycha,ale zatzymuje ją Św.Piotr i mówi:
-Ty dycho na niebo zaslugujesz ty do piekła pójdziesz.
Idą dwie dychy i tak samo zostało zesłane do piekła ,idzie pięć dych i też poszło do piekła.
Idzie 50 groszy,Święty Piotr mowi:
-Ty 50 gr do nieba.
Inne pieniądze sie buntują:
-Jak to ?! My mamy większą wartość,a takie 50 groszy idzie do nieba ?
Nagle odezwał sie Bóg:
-A kiedy was ostatnio w kościele na tacy widziałem ??
Przychodzi facet do sklepu i mówi, że idzie na bal maskowy. Chciałby kupić kostium Adama. Sprzedawczyni przynosi mu figowy listek.
- Za mały!
Przynosi większy.
- Także za mały!
Przyniosła jeszcze większy.
- Ten także za mały!
Wq***ona sprzedawczyni:
- Po co Panu te liście? Przerzuć Pan ch**a przez plecy i na balu będziesz Pan przebrany za dystrybutor paliwa...
Statki kosmiczne "Sojuz" i "Apollo" lecą nad ZSRR.
- Jaki pęd do nauki przejawia naród sowiecki - mówi kosmonauta amerykański z uznaniem - patrzą na nas chyba miliony teleskopów.
- Nie - odpowiada Rosjanin - oni tylko piją z gwinta...