Wraca Jasio ze szkoły i od progu woła:
- Mamo, dzieci się ze mnie śmieją, że śmierdzę trupem.... Mamo... Mamo... No mamo!
Bacę zaproszono w karnawale na bal przebierańców.
Pytają go znajomi, za co się przebrał.
-A za łoscypka .
-A jak to, baco, za oscypka?
-A siadne se w kąciku i bede śmierdział.
 
Czym się różni opona od murzyna?
Tym, że jak na oponę się włoży łańcuchy, to nie zacznie rapować.
Siedzą dwie muchy na gównie
jedna sie pyta:
-mogę pierdnąć
druga na to:
-coś ty głupia przy jedzeniu!