W latach 70-tych:
- Jak się macie, drodzy towarzysze? - zażartował Gierek, witając się z robotnikami.
- Dobrze, towarzyszu sekretarzu - zażartowali robotnicy.
- Słuchaj uważnie 007. Wygląda jak zwykła walizka, ale po naciśnięciu tego przycisku wychodzi rączka i możesz wieść ją na kółkach..
 
Przychodzimy na miejsce siedzą koledzy witam się z nimi przedstawiam powiedzmy że moja dziewczynę. Chwila ciszy... Panna zadaje pytanie "A co studiujecie?" (k***a nie ważne ze 1000 razy mówiłem jej ze spotykamy się z moimi kumplami z prawa). Stwierdzam odpowiem za nich "Kamil studiuje zoofilie, a Maks nekrofilie" dumny ze swojego żartu spoglądam na nią... Jej mina mówi tyle co nic ale nagle coś zaskoczyło, żarówka się zapaliła uśmiech na twarzy panny i to pytanie które zburzyło mi jej wizerunek "a ciężko jest?"...

Mina kumpli - bezcenna

Moja mina - żal pl

Prawie umarłem ze wstydu...
Rozmawiają dwaj emeryci na ławce w parku:
- Mietek, a czy przypadkiem w tym tygodniu nie przypada wasza pięćdziesiąta rocznica ślubu?
- Owszem.
- I co planujesz?
- Hm... Na dwudziestą piątą rocznicę zawiozłem żonę do Francji.
- Serio? A co zrobisz w pięćdziesiątą?
- No nie wiem. Może przywiozę ją z powrotem?
- Na co się wybiera ktoś, kto leci do Skandynawii na 3 miesiące nocy polarnej?
- Na pół nocy na północy.