Jaka jest ulubiona czekolada Anny Marii Wesołowskiej ?
.
.
.
.
.
Z adwokatem.
Nocuje Pan w hotelu
dzwoni pan z recepcji do niego i pyta
"Czy zamawiał pan budzenie na 7?"
pan odpowiada.. tak zamawiałem
wtedy recepcjonista do niego
"No to szybciutko bo juz dziewiąta"
 
Co powstanie jak połączymy blondynke z cementem ?
-pustak
Lew zakazał srania w swoim "mieście".
Idzie sobie mis i czuje, że ma potrzebę i że popuszcza.
Nie wie co zrobić ze swoją kupą, więc zakrywa łapkami.
Idzie lew i pyta się misia:
- Co chowasz za łapkami?
Miś odpowiada:
- YYY nic...
- Kłamiesz! Pokaż co masz!
- No motylka mam...
- Więc mi go pokaż...
- Nie bo odleci...
Lew się niecierpliwi więc mówi:
- POKAZUJ DO JASNEJ CHOLERY!
Misio odkrywa łapki i mówi:
- Ooo... Nie ma, odleciał. ALE JAK SIĘ ZESRAŁ!
Rycerz złapał złotą rybkę. No i oczywiście dała mu trzy życzenia.
-Chcę mieć największy zamek w całym królestwie, chcę być nieśmiertelny i chcę mieć takie wielkie przyrodzenie jak mój koń!
Rybka mrugnęła oczami, spełniła życzenia, rycerz ją wypuścił i wraca na swe włości. Na drogę wybiegł jego giermek i się drze:
-Panie! Panie! Zobacz jaki mamy wielki wspaniały zamek!
-Wiem, wiem, ale to jeszcze nic! Przebij mnie mieczem!
Giermek go przebił.
-Panie! Panie! Ty jesteś nieśmiertelny!
-Wiem, wiem, ale to jeszcze nic!
Rycerz ściągnął metalowe gatki i mówi:
-Patrz na to!
A giermek:
-AAAAleee piździskoooo!!!