Zima. Legowisko niedzwiedzi. Maly niedzwiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajke!
- Spij... - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki...
- Ale dziadku! No to pokaz teatrzyk! Ja chce teatrzyk! - krzyczy maly.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramolac sie pod lozko i wycigajac
stamtad dwie ludzkie czaszki. Wkłada w nie łapy i wyciagajac je przed
siebie mówi:
- Docencie Nowak, co tak halasuje w zaroslach?
- To na pewno swistaki, panie profesorze...
Ojciec do syna:
- Najważniejsze, żeby twoja przyszła żona była czysta i niedoświadczona w tych sprawach.
Poszedł więc chłopak na zabawę i w przerwie woła:
- Wszystkie nierządnice wstać!
Stanęły dziołchy na baczność, tylko jedna, w kąciku skromnie przycupnęła Marysia. Wziął ją więc chłopak za żonę.
Za jakiś czas ojciec pyta
- i jaka ta twoja Marysia, czysta jak anioł?
- dość, że k***a to jeszcze głucha…
 
Przyszedł nekrofil do kanibala. Siedzą, oglądają tv, popijają piwko. Nekrofilowi piwko się kończyło, poszedł więc do lodówki po następne, a tam martwa baba. Trochę już leży, podśmierdywać zaczęła. Zwraca się nekrofil do kanibala: "Będziesz to jadł, czy mogę to wyj***ć?"
Idzie ruda, blondynka i brunetka.
Po co Ci woda? - pytają się rudej.
Żebym mogła się napić.
Po co Ci kurtka? -pytają się brunetki.
Bo gdyby było zimno żebym mogła ją założyć na siebie.
Po co Ci drzwi od samochodu ? - pytają się blondynki.
Bo jak będzie gorąco żebym mogła je otworzyć.
- Jak się nazywa muzyk, któły gła łocka?
- Walkman!