Na lekcji polskiego dzieci rozwiązywały wraz z panią krzyżówkę. Wszystkie wyrazy zostały odgadnięte, z wyjątkiem jednego. Była to część ciała ludzkiego składająca się z pięciu liter. Pierwsza litera p, ostatnia a. Nikt z dzieci nie wiedział z wyjątkiem Jasia, który czerwony z emocji zgłaszał się do odpowiedzi. Pani nie chciała go słuchać, bowiem Jasio znany był z upodobania do wymieniania brzydkich wyrazów. W końcu jednak ustąpiła.
- To jest pięta, proszę pani.
- Brawo Jasiu, doskonale! Podoba mi się twój tok myślenia.
- Proszę pani, a teraz ja mam dla pani zagadkę. Co to jest: długie, giętkie, na trzy litery, w środku u.
Pani zaczerwieniła się i wyrzuciła Jasia z klasy. Po lekcji rozżalony malec zgłasza się do niej i prosi o uzasadnienie kary.
- Chciałeś powiedzieć brzydkie słowo.
- Wcale nie. To słowo to łuk, ale podoba mi się pani tok myślenia.
Przychodzi Jasio do sklepu wszytko za 2 zł .
Idzie do sprzedawszyni pyta sie -
po ile jest ten olowek za 2 zł??
za 5 zl
 
Lustro

Blondynka, ruda i brunetka znalazły lusro, które wciągało kiedy się skłamało. Brunetka mówi:
- Myślę, że jestem ładna.
Wciągnęło ją. Ruda mówi:
- Myślę, że jestem chuda.
Wciągnęło ją. Blondynka mówi:
- Myślę.
Wciągnęło ją.
Czerwony Kapturek widzi wilka pędzącego z bukietem róż.
- Wilku, dokąd gnasz z tymi kwiatami?
- Jak to dokąd?! Przecież dzisiaj jest Dzień Babci!
- Ooo, Lucyna, schudłaś! Jakaś nowa dieta?
- Tak. Marchew, cebula i ziemniaki.
- Gotowałaś, piekłaś?
- Kopałam!