Z okazji 100-lecia urodzin Lenina znany polski malarz miał namalować obraz pt. "Lenin w Polsce". Partyjna delegacja przyjeżdża z Moskwy, aby obejrzeć gotowe dzieło. Obraz przedstawia żonę Lenina - Nadieżdę Krupską w niedwuznacznej sytuacji z Dzierżyńskim.
- No dobrze... A gdzie jest Lenin?
- Jak to gdzie? W Polsce!
Zajączek i niedźwiadek spacerują przez las. Idą sobie, idą aż w pewnym momencie zajączek stwierdza że musi udać się na stronę.
Oddalił się nieznacznie i miś słyszy:
- raz....dwa... trzy... cztery.... pięć... sześć...siedem....
Wraca, a miś pyta:
- Te zając, ja rozumiem ze robienie siku to bardzo zajmujące zajęcie ale jeszcze nigdy nie słyszałem żeby ktoś przy tym liczył??? Po co ci to?
- Bo widzisz misiu to jest tak - ja jestem perfekcjonistą i wszystko musi mieć swoją kolejność. Dlatego wszystko numeruję, albo licze. I tak:
na 1. odpinam futerko
na 2. wyciągam fiucika
na 3. odciągam skórkę
na 4. sikam
na 5. naciągam skórkę
na 6. chowam fiucika
na 7. zapinam futerko.
Misiowi pomysł się nawet spodobał i po pewnym czasie też poszedł na stronę. Zajęczek słyszy: raz... dwa... trzy... cztery...
pięć .. trzy....pięć... trzy... .pięć.... trzy....pięć...
 
Rozmawia dwóch kolegów: - Ten lekarz jest niesamowity! W kilka sekund wyleczył moją żonę z wszystkich dolegliwości! - Jak to zrobił? - Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości...
- Kundzia do tablicy!
- Ale mi się nie chce..
- Kundzia do tablicy!
- Ale ja mam dziurkę w spódnicy..
- Kundzia do tablicy!
- No dobrze już dobrze.
- Kundziu kto to był Mikołaj Kopernik?
- Mikołaj Kopernik to był stary piernik co zjadał cukierki a dzieciom rozdawał same papierki.
- Źle pała.
Następnego dnia.
- Kundzia do tablicy
- Ale mi się nie chce..
- Kundzia do tablicy!
- Ale ja mam dziurkę w spódnicy..
- Kundzia do tablicy!
- No dobrze już dobrze.
- Kundziu kim była Maria Konopnicka?
- Maria Konopnicka to była taka stara baba bez jednego cycka.
- Źle pała, jutro do szkoły masz przyjść z mamą!
- Mamy nie mam.
- Z tatą!
- Tata wyjechał.
- Z dziadkiem!
- Dziadek nie żyje.
- Z babcią!
- Babcia głucha, babcia głucha na dwa ucha.
- Z babcią i już.
Następnego dnia.
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Kundzia gdzie masz kapcie?
- Za drzwiami.
- Wracaj się po kapcie!
- Dzień dobry już mam kapcie.
- A babcie?
- Za drzwiami.
- Wracaj się po babcie!
- Dzień dobry już mam kapcie i babcie.
- Pani wnuczka się źle uczy.
- Co huczy? Gdzie huczy?
- Pani jest bezczelna.
- Szczelna czy nieszczelna to sprawa hydraulika.
- Pani mnie oburza.
- Chodź Kundzia do domu bo Pani mówi, że będzie burza.