Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego:
- Pan sobie myśli że jak jestem ze wsi, to może mnie Pan wsadzić do tak małego pokoju?
- Ależ proszę Pani, jedziemy na razie windą.
Hrabia wraca z podróży do pałacu i pyta faceta ze służby co się stało podczas jego nieobecności.
-W sumie nic nowego.
-Zupełnie nic?
-No... poza tym że Azor zdechł...
-Mój wierny pies? A z jakiego powodu zmarł?
-Najadł się za dużo końskiej padliny.
-A skąd w królestwie końska padlina?!
-Ano... stajnia się paliła to i konie zdechły.
-O Boże!!! Stajnia się paliła?!
-Tak, zajęła się od dworku...
-A czemu dworek się palił?!?!
-No bo firanka zajęła się od świecy przy trumnie waszego wuja.
-TO WUJ NIE ŻYJE?!?!
-Ano, tak...zmarł na zawał dowiedziawszy się że jego córka uciekła z jakimś chłopem...
-A, z tym co się od trzech lat spotykali?
-Tak, właśnie z tym.
-Heh, no to nic nowego...
-No i od początku tak mówiłem!

 
Pewnego dnia Jasiu zatrudnił się jako akwizytor.
Wchodzi więc do domu potencjalnego klienta, rozrzuca gówna po całym domu i mówi:
- Jeśli nasz odkurzacz tego nie sprzątnie, to będę to jadł.
Na to gospodyni mówi:
-Życzę smacznego, bo dopiero się wprowadziliśmy i nie mamy jeszcze prądu.
Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść.
Oczywiście dowiedziały się o tym zwierzęta z lasu i wpadły w panikę.
Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta:
- Niedźwiedziu, jestem na liście?
- Tak.
- No tak, rozumiem. Słuchaj, daj mi jeden dzień, żebym pożegnał się z rodziną. A potem mnie zjesz.
Niedźwiedź się zgodził i zjadł jelenia dopiero na drugi dzień.
Jako następny przyszedł wilk i pyta:
- Niedźwiedziu, czy jestem na liście?
- Jak najbardziej.
- Ojej, straszne. Słuchaj, pozwol mi żyć jeszcze jeden dzień, a ja pożegnam się z najbliższymi. A potem mnie zjesz.
I znowu ugodowy niedźwiedź zjadł swoją ofiarę dopiero na drugi dzień.
Potem do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta:
- Słuchaj, czy jestem na liście?
- Tak, jesteś.
- A nie mógłbyś mnie skreślić?
- Nie ma sprawy.
Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie? - Ponieważ na początku stawia pałę, a potem pieprzy przez 45 minut.