Pewnego dnia wsiadła do autobusu starsza pani wraz ze swoim wnuczkiem 10-cio letnim, widząc to kobieta siedząca na krześle w autobusie ustąpiła starszej pani miejsca a tu....trach i na to miejsce usiadł jej dziesiecioletni wnuczek!!! Kobieta, która ustąpiła miejsca podeszła więc do starszej pani i powiedziała: - Ale mój wnuczek był bezstresowo wychowywny. Usłyszał to pewien student stojący tuż za nimi, podszedł, przykleił starszej pani gume na czoło i powiedział:
- Ja też byłem bezstresowo wychowywany.
-Mamo choinka się pali - woła z pokoju Jasio do zajetej w kuchni matki.
-Choinka się świeci a nie pali - poprawia matka
-Mamo,mamo ! -firanki się świecą !!
 
Przy jednej z uliczek warszawskiej Starówki straszliwy Bazyliszek, ciemną nocą złapał posła na Sejm RP i studencinę z UW.
- Aaaaaaa!!!! - ryknął - Jednego z was muszę zjeść. Ale żeby było sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pałac Kultury? Macie pobiec co sił tam i z powrotem. Tego, który przybiegnie ostatni zjem.
Ustawił wystraszonych na środku ulicy, machnął ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany poseł.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedział - dyszy ciężko parlamentarzysta - że on to pie**oli i poszedł do domu
Zagubiona na peryferiach powiatu hrubieszowskiego wieś. Na jej skraju dwa stojące obok siebie domostwa:
- Kargulak - słychać męski głos dobiegający z sieni jednego z zabudowań - Przyjdź no do mnie.
- Zajęty żem - dobiega z okna drugiej chałupy
- Przyjdź, wypijem cóś...
- Potem.
- Wódeczkę zimną żem ze studni wyciągnął i kiełbasę swojską z komory.
- Nie mogę... Żonę r*cham... Żeby ją szlag trafił...
Notoryczny przestępca, alkoholik został skazany na karę śmierci. Sad pyta się go jaki
sobie wybiera rodzaj egzekucji. Alkoholik na to:
- Proszę o powolne zatruwanie organizmu alkoholem.