Ostania wieczerza, Jezus prosi o chwilę ciszy, chce coś powiedzieć... Wstaje od stołu, zbiera myśli po czym z namaszczeniem oświadcza :
- Wśród Was jest zdrajca...
Zapada kłopotliwe milczenie, apostołowie z niedowierzaniem patrzą jeden na drugiego...
- Oj.... - rozlega się nagle z odległego końca stołu. Wszystkie oczy kierują się w tamtą stronę.
- Oj... - wstaje Judasz - Szef, jak sobie popije to zawsze DO MNIE się dopierdala.
Do papieża przybywa delegacja koncernu "Coca-Cola" i proponuje mu milion dolarów za to, by w modlitwie "Ojcze nasz" zamiast "Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj" wszyscy modlili sie "Chleba naszego powszedniego i Coca-Coli daj nam dzisiaj". Papież stanowczo odmawia. Proponują 10 milionów, teżz odmawia. Proponują sto mln- papież jest niewzruszony. Nawet na miliard się nie zgodził. Wychodzą zrezygnowani.
- Cholera! Ile musieli dać ci piekarze?!
- Kochanie, nasze dziecko nie chce siedzieć w foteliku!
- Daj mu Lecha!
Lech. Będzie siedziało.
Przychodzi królik do sklepu i pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
Sprzedawca odpowiada:
- Nie ma.
Następnego dnia przychodzi królik do sklepu i pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
Sprzedawca odpowiada:
- Nie ma.
Trzeciego dnia sprzedawca myśli sobie: "pewnie dzisiaj też przyjdzie" i przyszykował dla królika trochę zgniłych marchewek. Przychodzi królik do sklepu i pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
Sprzedawca odpowiada:
- Są.
Na to królik:
- SANEPID!