- Jak się nazywa Natalia, która czyta japońskie komiksy?
- Mangalia.
-Kochany, tylko nie zasypiaj, dobrze? Nie lubię, jak po seksie od razu zasypiają.

- W porządku.
- A dziś mija cztery i pół miesiąca, jak jesteśmy razem!
- Super! Na dniach trzeba będzie się wybrać gdzieś poświętować.
- A zdarzyła ci się już TAKA miłość? I tak szybko?
- Nie. Nie przypominam sobie...
- Aha... Znaczy, że się zdarzyła... A u mnie nie! Pierwsza taka prawdziwa. Słuchaj, a ta twoja poprzednia, Gośka, to od razu cię pokochała?
- Po dwóch dniach powiedziała, że mnie kocha.
- Kłamała na sto procent!
- Czemu? Ty od pierwszego dnia mówiłaś o miłości...
- CZY TY NAPRAWDĘ NIE WIDZISZ RÓŻNICY!? U mnie to UCZUCIE! A ona ci tylko makaron na uszy nawijała...
- Masz rację.
- Znaczy, że mi nie wierzysz...
- Wierzę.
- No jasne! Wiedziałam! Jej uwierzyłeś, a mi nie! I cycki ma fajniejsze niż ja... I uniwerek skończyła...
- Politechnikę!
- Jak możesz!? Pamiętasz jaką szkołę skończyła! Nadal ją kochasz!?
- Studiowaliśmy razem...
- No i co? Wiesz z iloma ja ludźmi studiowałam? I wcale o nich nie mówię!
- Jesteś od niej sto razy lepsza. Jestem z tobą, a nie z nią!
- Ze współczucia. Komu potrzebna babka z takim tyłkiem, jak mój...
- Normalny tyłek...
- CO ZNACZY "NORMALNY"!??? Znaczy gruby, tak!? Jesteś taki dwulicowy! Ciągle myślisz o swojej Gosi???
...wziąłem poduszkę, nakryłem jej głowę i przycisnąłem. Odwróciłem się na drugi bok, zamknąłem oczy i pomyślałem: Ehhh... A mówił ojciec "Zasypiaj od razu"...
 
Pewnego dnia przychodzi facet do sklepu i prosi o kilogram sera. No to sprzedawca sprzedał mu kilogram sera. Ten sam facet wraca po godzinie i prosi sprzedawcę o 2 kg sera ... no to sprzedawca sprzedał mu te 2 kg sera no i facet taki szczęśliwy wyszedł ze sklepu. No i godzina 20, sprzedawca zamyka sklep i nagle przybiega znany już nam facet i zziajany do sprzedawcy:
- Szefie!!! 5 kilo sera proszę!
na co zdziwiony sprzedawca pyta:
- no ale Panie no po co panu tyle sera?
a ten mu na to:
-pójdzie pan ze mną to panu pokażę
no to zamknęli razem sklep no i poszli razem ... i facet zaprowadził ich nad wielką dziurę. no i wrzuca tam te 5 kilo twarogu no i słychać jak coś wcina ten twaróg ... na co zdziwiony sprzedawca pyta:
- Panie, co jest w tej dziurze?
a facet na to:
-nie wiem, ale zajebiście twaróg wpieprza!
Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:-
Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?-
Jak przyszedłeś to go jeszcze nie miałeś.
Padre Rydzyk chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od wiernych RM.
Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu.
Padre: Te grubsze babciu, papierowe..
Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..
Padre: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.
Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Maybachem...