Mężczyzna po wypadku został przywieziony na chirurgię. Po operacji wybudza go chirurg i mówi:
-Mam dla pana dwie wiadomości: jedną dobrą, drugą złą. Od której zacząć?
-Od tej złej.
-Musieliśmy amputować panu obie nogi.
Pacjent jest załamany, ale pyta:
-A ta druga wiadomość?
-Sąsiad spod czwórki chce kupić pana kapcie.
Kobiecina na 18 piętrze wieżowca trzepie dywan, nagle wiatr zawiał i wyleciała. Leci sobie i tak myśli jaka to głupia była i że szkoda przez taką głupotę umierać. Nagle wpadła w ręce facetowi z 14 piętra:
- Ssiesz? - pyta facet
- Nie! - odparła oburzona.
Facet puścił ją wolno. Leci i znowu myśli o swojej głupocie. Zatrzymała się w ramionach gościa z 12 pietra:
- pie**olisz się? - pyta gościu.
- Nie! - wrzeszczy oburzona.
I znowu facet puścił ją wolno. Lecąc zaczęła się głośno modlić i prosić o kolejną szansę. I bum! Wylądowała w rękach faceta z 8 piętra. Nauczona wcześniejszymi przypadkami wrzasnęła:
- pie**olę się i będę ssać!
- dz**ka! - wrzasnął facet i puścił ją wolno.
 
Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem więc poszedłdo lekarza.
Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakos wystraszyć.
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy
(starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera.
Podniecony mysla wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu gdzie
zastał żonę czekajaca nago w łóżku.
Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł, że zaraz dojdzie, więc wystrzelił, żeby się przestraszyć.
Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:
- No i jak było?
Facet na to:
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz,
odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sasiad z rękami w górze...

Jak nazywa się Chińczyk, któremu zepsuło się auto?
- Toyota Mipada
W akademiku student zabawia się ze studentką, bzyka ile wlezie i nagle słychać kroki. Student wystraszony, wychodzi na korytarz, ale nikogo nie ma, więc wraca i znowu jedzie ile fabryka dała. Po chwili znowu słyszy kroki. Ponownie wychodzi na korytarz i kolejny raz nikogo nie ma. Wrócił do studentki i dalej wali, wali i wali. I wiecie co się okazało?
Tak ją walił, że to pojęcie ludzkie przechodziło