Dwóch kumpli, sobota, druga w nocy... Połowa trzeciej flaszki rozpita, z łbów się dymi.... nadszedł czas na fizofo... filolofo.. yyy... fi-lo-zo-fo-wanie, (czyli Polaków rozmowy na zdrowej bani).

Kazik: Widzisz, stary, bo ja to mam szczęście... Moja Tereska dba o siebie, piękna jest, do kosmetyczki łazi żeby golić te wiesz... no tam... Ba!, dziewicą była jak ją brałem! Myślisz że po co ja tak zapie**alam jak wół na półtora etatu?... A jaka utalentowana w tych sprawach! Rozumiesz... Tylko jeden feler ma, ech... Loda nie robi...

Janek: pie**olisz farmazony Kaziu, robi!... Twoje zdrowie!
Jezus chodzi po jeziorze po lustrze wody, widząc to niewierny Tomasz mówi "Patrzcie, nawet pływać nie potrafi"
 
Mąż masturbuje się pod prysznicem, wchodzi żona i krzyczy:
- Co ty robisz!??? Mąż na to:
- To moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba.
- Dlaczego w w tym roku matura z matematyki była bardzo łatwa?
- Bo zdawała córka Tuska
- A dlaczego za rok matura będzie jeszcze łatwiejsza?
- Bo będzie zdawała po raz drugi!
Dziewczynka szła po ulicy strasznie zapłakana. Przechodząca obok niej kobieta, widząc rozpacz dziecka, zapytała:
- Dlaczego płaczesz dziecko?
- Bo mama utopiła mi kotka - odpowiedziała dziewczynka.
Kobieta zaszokowana próbowała uspokoić dzieciaka, więc mówi:
- Nie płacz skarbie. Jeszcze na pewno kiedyś będziesz miała inne zwierzątko.
- No tak - odpowiedziała łkając dziewczynka - ALE TO BYŁ MÓJ KOTEK I TO JA MIAŁAM GO UTOPIĆ!!