Trzech gości którzy ukończyli wyższe uczelnie zastanawia się jak się pozbyć teściowych.
Facet po Polibudzie:
- Kupię jej samochód, pogrzebię przy nim trochę, poprzestawiam i stara purchawa rozjebie się na drzewie.
Gość po Akademii Medycznej:
- Skombinuję arszenik i sypnę jej do żarcia. Zdechnie w 30 sekund kurwa.
Absolwent Akademii Rolniczej:
- Kupie całą paczkę ibupromu, wsadze wszystkie do gęby, przeżuję, ulepię z nich jedną dużą, wysusze w mikrofalówce i położę na stole...
Dwaj pozostali:
- I co dalej?
- Jak to co? Ona wejdzie do pokoju, powie: "Ojej, jaka wielka tabletka ibupromu!", a ja wyskoczę z szafy i ją pierdolne siekierą w plecy!
Wychodzą dwa owsiki z dupy, ojciec i syn.
Synek pyta:

-Tatusiu, a co to jest to takie zielone ładne pod nami?

-To jest synku Trawa. - Odpowiada ojciec.

-A co to jest to co tak się mieni tam na horyzoncie?

-To jest synku Woda w Jeziorze.

-A co to takie niebieskie i śliczne nad nami??

-To jest synku Niebo.

-A tatusiu, co to jest na tym Niebie takie żółte i cieplutkie, to co tak świeci???

-To synku jest Słońce.

-Tatusiu, a dlaczego my mieszkamy w tej brudnej i śmierdzącej Dupie, kiedy świat jest taki piękny??

-Bo widzisz synku, jak bardzo by ta nasza Dupa nie była obsrana to to jest nasza OJCZYZNA.
 
Zdenerwowana blondynka krzyczy do chłopca hotelowego:
- Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to można mnie wsadzić do tak małego pokoju?
- Ależ proszę pani, dopiero jedziemy windą!
Dwaj policjanci zastanawiają się, co kupić komendantowi na urodziny:
- Może książkę? - mówi jeden.
- Eee, coś ty, książkę to on już ma.
Blondynka wsiada do samolotu, zajmuje wygodne miejsce i czeka na start. Podchodzi do niej facet i mówi:
- Musi się pani przesiąść.
- Kiedy mnie tu jest dobrze!
- To niech pani bierze wolant i startuje.