Ekstremalnie piękna babeczka rzuciła studia i postanowiła się stać bogata. Dość szybko znalazła sobie bogatego i napalonego siedemdziesieciopiecioletniego staruszka, planując zerżnąc go na śmierć zaraz podczas nocy poślubnej. Uroczystości ślubne i bankiet poszly doskonale, pomimo pólwiecznej różnicy wieku. Podczas pierwszej nocy miesiąca miodowego rozebrała się i czekała rozkosznie w łózku aż małżonek wyjdzie z łazienki. Kiedy się pojawił, nie miał na sobie nic, za wyjatkiem kondoma skrywajacego 30 centymetrową erekcję. Niósł ze sobą zatyczki do uszu a na nosie miał klamrę do bielizny. Przestraszona, że coś jest nie tak, zapytała:
- A po co ci te gadżety?!
Na to dziadek odpowiedział:
- Są dwie rzeczy, których nie mogę znieść. Kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy!

Jeden żółw wchodzi na górę i śpiewa:
- Za rok, może dwa ...
Drugi schodzi z góry i śpiewa:
- 40 lat minęło jak jeden dzień ...
 
- Co oznaczają ciemne odrosty u blondynki?
- Że jej mózg jeszcze walczy.
Spotyka się dwóch czechów jeden mówi do drugiego:
-Wiesz założyłem kwartet
-Tak, a ilu was jest?
-Trzech
-Jak to, to ty i kto?
-No ja i brat
-To ty masz brata?
-nie dlaczego
- Mamusiu - mówi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor.
- No i co?
- Okazało się, że tylko jedna z nas jest jeszcze dziewicą.
- Oczywiście ty.
- Nie, nasza pani profesor.